Super. Dziś rano na wadze pokazało się 56,8kg, czyli mam już -1,4kg. Trochę tego nie rozumiem, ale dieta Dukana chyba zagości w moim życiu na dłużej
Wczoraj znowu napadła mnie chęć na coś słodkiego i już zaczęłam ciągnąć męża na urodzinowego torta do mojej siostry. O losie. Dzięki Bogu mam leniwego męża

Wzięłam się wiec do roboty i zrobiłam sobie dukanowe ciasto a'la murzynek z jakiegoś przepisu z internetu. Wyszło pycha, dziś już nie ma. No i mąż wrąbał prawie pół, także przekąska jak widać nie tylko dla dukujących, ale dla każdego łasucha, który ma trochę za duży brzuszek, a ma ochotę na małe co nieco

Dodam tylko, że mój mąż należy do wybitnie wybrednych typów i zazwyczaj nie smakują mu potrawy dietetyczne
W każdym razie polecam, oto krótka instrukcja:
Do miski przesiewamy 4 łyżki mąki kukurydzianej z lekką górką (lepiej jakby była to maizena, ale nie miałam), czubatą łyżkę kakao odtłuszczonego i łyżeczkę proszku do pieczenia. Dodajemy 3 łyżki mleka i mieszamy rózgą, aż otrzymamy gładką masę. Następnie dodajemy 3 jajka i około 150g jogurtu naturalnego. Na koniec słodzik - ja mam tylko w tabletkach, więc rozgniotłam dwie łyżeczki tabletek i wrzuciłam do masy. Piekłam 40 minut w temperaturze około 180st.
Ciasto, jakby się skupić, bardzo czuć jajkiem, ale można dodać więcej kakao i/lub jakiegoś ulubionego aromatu
A dziś jem:
- kawa z mlekiem,
- pół twarogu chudego + 2 jajka + szczypior + jogurt naturalny,
- kawa z mlekiem,
- na obiad nie mam dziś pomysłu, pewnie jakaś pierś z kurczaka,
- na kolację mam ochotę zjeść jajeczniczkę
To tyle. Minął ponad tydzień, więc chciałam się zmierzyć, ale nie mogę znaleźć centymetra. Jak znajdę, to się zmierzę
-
Ja-Kobietka:
-
Frances:
Pokaż wszystkie (2) ›